Listopad 13, 2019

Marsz upamiętniający dzieci z obozu na Przemysłowej

Uczniowie łódzkich szkół i mieszkańcy miasta upamiętnili ofiary niemieckiego obozu dla dzieci, który w czasie II wojny światowej mieścił się na łódzkich Bałutach.

Uroczystości, w których uczestniczył Łódzki Kurator Oświaty Grzegorz Wierzchowski, rozpoczęły się w czwartkowe południe w kościele pod wezwaniem Opatrzności Bożej w Łodzi przy ul. Kolińskiego. Mszę świętą w intencji dzieci pomordowanych w hitlerowskim obozie przy ul. Przemysłowej poprowadził ksiądz biskup Ireneusz Pękalski. W słowie skierowanym do zgromadzonych w kościele uczniów i nauczycieli ksiądz biskup podkreślił znaczenie sumienia, dzięki któremu jesteśmy w stanie opierać się złu. W świecie bez sumienia dochodzi do nieszczęść i tragedii, jak wojny i obozy zagłady.

Następnie uczniowie wraz z nauczycielami i kapłanami wyruszyli ulicami Zagajnikową, Sporną i Bracką w stronę Parku im. Szarych Szeregów. Szli niosąc zdjęcia dzieci więzionych w obozie na Przemysłowej. Do marszu przyłączali się mieszkańcy pobliskich osiedli.

W parku, pod pomnikiem Pękniętego Serca, odczytano imiona i nazwiska małych więźniów, złożono kwiaty i zapalono znicze. Spotkanie zakończyło wspólne odśpiewanie Mazurka Dąbrowskiego, zaintonowanego przez dzieci z przedszkola Sióstr Salezjanek.

Obóz przy Przemysłowej w Łodzi był prawdopodobnie jedynym niemieckim obozem koncentracyjnym dla dzieci. Niemcy założyli go w 1942 r. Dzieci (w wieku od 6 do 16 roku życia) ciężko w nim pracowały, były bite i głodzone. Przez obóz przeszło kilka tysięcy małych więźniów, w chwili wyzwolenia było ich niespełna 900.

Tegoroczny marsz pamięci był już szóstym. W 2014 r. zainicjował je ówczesny Ksiądz Arcybiskup Metropolita Łódzki Marek Jędraszewski.